Wyszukiwarka

Menu O serwisie

NOWE DEFINICJE: Żywioły-artyści

Cztery podstawowe żywioły: woda, ziemia, ogień i powietrze. Czy one też mogą być artystami? Opowiadaliśmy już o zwierzętach i roślinach, które tworzyły lub współtworzyły sztukę, ale czy tak podstawowe elementy świata, w których starożytni filozofowie upatrywali początku wszechrzeczy, również coś wytwarzają? Albo inaczej: czy to, co wytwarzają, może być sztuką?

Nad żywiołami trudno zapanować, bo są nieprzewidywalne. Jest to ich podstawowa cecha. Zwróć uwagę, że nie bez powodu o osobach, które odznaczają się szczególną energią, mówi się, że są żywiołowe.

Żywiołom można się jedynie poddać. Jednak w międzyczasie można je obserwować (zachwycać się nimi lub bać się ich). Wiedział o tym Tadeusz Kantor, autor happeningu „Panoramiczny koncert morski”. Rytm dyrygowania wynikał z ruchu fal. Przy odpowiedniej synchronizacji można było odnieść wrażenie, że morze naprawdę podąża za kierunkiem wyznaczonym przez dyrygenta: jednak oczywiście było na odwrót.

* * *

Dzieła sztuki, które opowiadają o żywiołach, zazwyczaj posługują się współczesnymi formami wyrazu. Są to instalacje, happeningi, obiekty lub performanse. W takich przypadkach woda lub ziemia stają się uczestnikami artystycznej koncepcji. Dlaczego tak jest? Być może dlatego, że dzięki aktywnej obecności żywiołu możemy mieć z nim bezpośredni kontakt i go doświadczać. Poza tym dużo trudniej wyrzeźbić lub namalować powietrze, niż je pokazać w rzeczywistości.

Jak namalować ogień, wodę, ziemię lub powietrze? Same w sobie są trudne do uchwycenia. Potrzebny jest ruch, działanie, zdarzenie. Samą obecność powietrza trudno przecież dostrzec i poczuć, ale już silny powiew wiatru może nas nawet przewrócić. Istnieją dzieła tradycyjne w swojej formie, które starają się sprostać temu zadaniu. Sztandarowym przykładem jest malarstwo Williama Turnera. Patrząc na jego obraz zatytułowany „Deszcz, para, szybkość”, od razu rozpoznajemy dwa żywioły – powietrze i wodę – które ze sobą walczą.

Grafika bez ustawionego tekstu alternatywnego: Deszcz, para, szybkość

* * *

Yves Klein stworzył instalację „Raum der Leere” [„Pusty pokój”]. Ale czy na pewno ten pokój jest pusty? Był przecież wypełniony powietrzem. Dlaczego, jeśli coś jest pełne powietrza, traktujemy to, jakby było puste?

 

Myśląc w ten sposób o powietrzu, można powiedzieć, że każde dzieło artystyczna powstaje w związku z tym żywiołem. Powietrze jest raczej czymś, w czym wszystko się znajduje. Są jednak prace, które zwracają szczególną uwagę na fakt istnienia powietrza. Co zrobić, żeby stało się ono dla nas widoczne? Odpowiedź na to pytanie zna Ann Veronica Janssens.  Brytyjska artystka w swojej twórczości świadomie rezygnuje z tradycyjnych form wyrazu na rzecz eksperymentów przestrzennych. Janssens sprawia, że przezroczyste powietrze w połączeniu z wodą nabiera treści: ma konkretny kolor i fakturę. Tak jest w przypadku instalacji „Yellowbluepink” [„Żółtyniebieskiróżowy”]: widz, wchodząc do niepozornego boksu, gubi się w pustej przestrzeni wypełnionej tęczową mgłą. Nie ma tam miejsca, które nie byłoby nią nasycone.

Tutaj ważna jest obecność, dzianie się, interakcja. Bycie wewnątrz dzieła sztuki jest równoznaczne z byciem wewnątrz żywiołu. Taki sposób myślenia o sztuce pojawiał się już w przypadku omawianych wcześniej dzieł wykorzystujących obecność zwierząt i roślin. Sztuka staje się nietypowym laboratorium, które pozwala doświadczyć czegoś, co w codziennym życiu jest nam niedostępne lub czego nie zauważamy.

* * *

Konfrontacja z żywiołem nie zawsze musi oznaczać walkę lub niebezpieczeństwo. Możemy spotkać się z nim po to, by go podziwiać. Udowadnia to krakowska artystka i aktywistka – Cecylia Malik – autorka dzieła „6 rzek” składającego się z cyklu fotografii i sześciu filmów dokumentalnych.

Sama artystka tak komentuje swoją pracę: „Postanowiłam poznać miasto, w którym mieszkam od urodzenia, od nieznanej mi wcześniej strony. Każdy wie, że przez Kraków przepływa Wisła. Pozostałe rzeki nie są niestety znane. Z perspektywy miasta właściwie ich nie widać, zresztą prawie nikt się nimi nie interesuje. Nie napędzają młynów, nie dają wody ani pożywienia. Są za to miejskimi rezerwatami. Ich doliny to wąskie żyły dzikiej przyrody. Chciałam przypomnieć ich imiona i pokazać zagrożone piękno” [1].

 

 Znalezione obrazy dla zapytania 6 rzek cecylia

O wszystkich projektach Malik można przeczytać w publikacji „Rezerwat Miasto”.

* * *

Najtrudniejszym do zaprezentowania jest żywioł ognia, ponieważ w żaden sposób nie można ograniczyć przestrzeni, w której się znajduje. Nie można zamknąć go w pojemniku, bo ten pojemnik spłonie. Ogień jest najbardziej niszczycielskim żywiołem.

Dużo łatwiej (i bezpieczniej) pokazać efekty jego działania. Tak właśnie zrobiła Cornelia Parker – autorka instalacji „Mass (Colder Darker Matter)” [„Msza (zimniejsza ciemniejsza materia)”]. Wygląda ona tak:  

Na pierwszy rzut oka nie sposób określić, co praca przedstawia, ani z czego jest zrobiona. Dopiero objaśnienia kuratorów i samej artystki pozwalają odkryć, co kryje się za tą konstrukcją. Okazuje się, że zawieszone czarne elementy to pozostałości po jednym z teksańskich kościołów baptystów, w który uderzył piorun. Artystka pozbierała je i ułożyła w przestrzenny model przypominający rozpadające się atomy. W ten sposób materia po spotkaniu z żywiołem (a potem po spotkaniu z artystką) nie przestała istnieć, tylko nabrała innej formy.

* * *

W sztuce wizualnej istnieje oddzielny nurt zwany sztuką ziemi (land artem), który zajmuje się żywiołami, w szczególności ziemią. Ważne jest, że prace tego nurtu są zazwyczaj wykonywane i prezentowane w miejscach niedostępnych widzom. Nie ma zaproszeń na wernisaż, nie zamyka się dzieła w budynku galerii, nie ma możliwości bezpośredniego kontaktu z dziełem. To, co powstało z ziemi – do ziemi wraca. I jest dla niej stworzone. Dlatego też obiekty zaliczane do tego nurtu funkcjonują w obiegu galeryjnym głównie jako dokumentacje. Dzieje się tak w przypadku artystów takich jak Alan Sonfist, Christo i Jeanne-Claude lub Robert Smithson.

Zdarzają się jednak wyjątki. Jednym z nich jest praca Teresy Murak pod tytułem „Materia” zrealizowana dla Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski. Głównym (i jedynym) składnikiem tej pracy była fałda ziemi wydobyta podczas prac związanych z budową drugiej linii warszawskiego metra. Praca ta wzbudziła oczywiście wiele kontrowersji. Pojawiały się pytania o sens i znaczenie podobnych działań.

Murak postanowiła pokazywać coś, co otacza nas na co dzień, a mimo to pozostaje niedostrzegalne. Nie zwracamy uwagi na ziemię, a przecież i ona ma swoją historię. „Materia” ma również znaczenie ekologiczne: patrząc na tak ogromną ilość gleby, można zastanowić się nad granicami ludzkiej ingerencji w środowisko.

Prace z ostatnich lat na nowo definiują zagadnienie sztuki ziemi. Artystką, która zajmuje się kwestią procesualności i relacji między przedmiotami naturalnymi a człowiekiem, jest Iza Tarasewicz. Przyjrzyj się jednej z jej prac zatytułowanej „Tęcza”. Co widzisz?

Na pierwszy rzut oka podstawowym tworzywem tej rzeźby jest ziemia. Nic jednak bardziej mylnego! Ta bryła składa się z ludzkich włosów, sierści zwierzęcej, masy asfaltowo-kauczukowej i preparowanych jelit wieprzowych. W innych swoich pracach Tarasewicz używa pyłu i włókien roślinnych, gliny lub kamieni. Mamy więc w przypadku tej artystki do czynienia z łączeniem wątków ludzkich, zwierzęcych, roślinnych i żywiołowych. Tarasewicz pozwala spotkać się różnorakim tworzywom. W tekście kuratorskim do jej wystawy czytamy: „Wiele obiektów wykonanych przez Izę Tarasewicz lokuje się gdzieś na linii człowiek – przyroda – przedmiot, daleko od sztywnych kategoryzacji, burząc porządek materii poprzez wymuszanie nowych połączeń i zerwań” [2]. Zaciera się wszelka granica między tym, co żywe i martwe, skończone i nieskończone, stałe i płynne – ostatecznie wszystko okazuje się równie twórcze.

* * *

Ważną kategorią związaną z pracami tworzonymi z żywiołów jest procesualność, a więc ruch i zmiana. Nie sposób przedstawić żywiołu w ostatecznej, skończonej i trwałej formie. Najdobitniej pokazuje to Anya Gallaccio, o której już wspominaliśmy przy okazji roślin-artystek. Jest ona autorką rzeźby „Intensities and Surfaces” [„Nasilenia i powierzchnie”] składającej się z trzydziestu czterech ton lodu ułożonego w kształt sześcianu.

Lód oczywiście topniał i zamieniał się w wodę. Cały ten proces trwał ponad trzy miesiące. Dopiero na koniec odsłoniła się przed widzami tajemnica: wewnątrz tego sześcianu znajdowała się głaz solny. To on był głównym powodem topnienia lodu.

Cechą szczególną dzieł tej artystki jest efemeryczność. Jej prace pojawiają się i znikają zgodnie z zamierzonym celem. Ten fenomen trafnie komentuje kurator Ralph Rugoff: „Gallaccio, po ponad dekadzie tworzenia instalacji, nie ma praktycznie nic do pokazania”.

O ile Gallaccio pokazuje długotrwały proces, o tyle dla Romana Signera ważna jest momentalność, chwilowość działania żywiołu, który okazuje się trudny do uchwycenia. Artysta wykorzystuje wiedzę o właściwościach fizycznych żywiołów do tworzenia efektownych zdarzeń i eksperymentów. Wystrzeliwuje w powietrze różne przedmioty, zatapia je, podpala, niszczy – i wszystko skrupulatnie dokumentuje:

Roman Signer - Art : Concept Gallery

* * *

Czym różni się zwykłe powietrze od powietrza wydychanego przez artystę? Odpowiedź jest prosta: wartością. Zwrócił na to uwagę Piero Manzoni, tworząc pracę zatytułowaną „Oddech artysty”. Obiekt składał się z dwóch elementów: czerwonego nadmuchanego balonika i drewnianego postumentu, do którego balonik został przymocowany. Powietrze wewnątrz balonika zostało tam wdmuchnięte przez samego artystę. Ta zaskakująca praca

dziś – z oczywistych względów – praca wygląda tak:

 

Teraz obiekt zatytułowany „Oddech artysty” nie zawiera już tytułowego składnika. Pozostała jedynie idea. Właśnie dlatego dzieło Manzoniego należy zaliczyć do nurtu konceptualizmu.

 * * *

Pytania:

◊ Czy artysta jest w stanie przewidzieć to, jak będzie wyglądać jego dzieło po spotkaniu z żywiołem?

◊ W jakich przypadkach żywioł staje się współtwórcą?

◊ Czy można powiedzieć, że piątym żywiołem jest ruch?

◊ Czy działania artystyczne wykorzystujące żywioły mogą być określane jako procesualne?

◊ Jaka są główne właściwości żywiołów?

◊ Dlaczego sztuka, która pokazuje działania żywiołów, jest zazwyczaj określana jako eksperyment lub laboratorium?

 

 

 

[1] C. Malik, „Przewodnik po wystawie Rezerwat Miasto”, [w:] „Rezerwat Miasto”, red. M. Niedośpiał, A. Rostkowska, Kraków 2013, s. 23.

[2] Post Brothers, „Clinamen – Iza Tarasewicz”, Warszawa 2013, s. 151–152.

Tagi:

Oświadczenie o dostępności

projekt: agata biskup / made by Wordpressotwiera się w nowej karcie and mem!otwiera się w nowej karcie